Historia miłosna Morro Bay





autor: Louis Bartfield

Gdy pierwszy raz zobaczyłem Morro Bay, byłem pewien, że już tam byłem.

„Clash by Night”, film z 1952 r. ***, opowiadał o włoskim rybaku z niespokojną żoną (Barbarą Stanwyck), która ma romans z operatorem kinowym (Robert Ryan) z niedowierzającym okiem. Tymczasem żywiciel (włoski rybak grany przez Paula Douglasa) przynosi do domu bekon (rybę).

To był dobry film, ale bardziej zakochałem się w wiosce rybackiej niż w filmie. Gdzie rybak zadokował swoją łódź, wyglądało to jak doki w lagunie ujścia rzeki Morro Bay. Uwielbiałem wzburzone wody, skaczące i skrzeczące mewy i pelikany oraz ciężko pracującego rybaka w ich śmierdzących, oleistych obowiązkach. I och, kołyszące się łodzie, na których tak bardzo chciałem odpłynąć, do Południowych Mórz Buntu na Bounty.

Około sto lat po tym, jak obejrzałem film, pośrednik w obrocie nieruchomościami, który wiedział, że mam dwa motele w okolicy Santa Cruz, zadzwonił i opowiedział mi o dobrej ofercie w mieście Morro Bay. Morro co? Nie widziałem go nawet na mapie, ale nazwa mnie denerwowała, brzmiało to tak romantycznie.

Co miał na myśli Morro? Dlaczego słowo „zatoka” sprawiło, że mój żołądek zaczął drżeć? Nagle miałem wizje tego romantycznego filmu zakopane gdzieś głęboko we mnie.

Nie tylko nigdy nie byłem w pobliżu tego miejsca, ale kiedy to sprawdziłem, dowiedziałem się, że „Clash by Night” zostało nakręcone w Monterey. No cóż, zatoka Monterey. Zatoka jest tylko zatoką, prawda? Morro Bay to po prostu kolejne miejsce na wybrzeżu Pacyfiku o długości dziesięciu tysięcy mil. Dobrze? Może jednak była to dobra okazja biznesowa.

Gdy po raz pierwszy zjechałem z 101 i znalazłem się na pięknej, zakrzywionej drodze prowadzącej na zachód przez niesamowite wzgórza na niewyobrażalnie oznaczonej autostradzie 41, moje serce było pod kontrolą i miałem nadzieję, że hotel nie będzie psem (wyrażenie na złe nieruchomości) - Naprawdę lubię psy).

Potem ostatni lot schodzi w dół i pojawiają się trzy stosy dymu księcia Energii, które, w przeciwieństwie do politycznej poprawności, raczej lubię jako wyraz nowoczesnej sztuki i naszej ludzkiej zdolności do przekształcania świata na lepsze lub gorsze.

Potem wzgórza zdawały się otwierać i zobaczyłem Morro Rock; moje serce zatrzymało się i jestem pewien, że mocno chwyciłem kierownicę. Widziałem Zatokę i łodzie rybackie kołyszące się spokojnie, czekające na czas do pracy, cierpliwie czekające na szyprów.

Ptaki morskie szybowały z wdziękiem i złośliwie podczas wiecznego polowania na biedne, wrażliwe ryby zbyt głupie, aby pozostać na dnie, aw mojej głowie zobaczyłem wydry morskie i Moby Dick, wieloryba. I nagle, w mojej przegrzanej wyobraźni, byłem na wielkich morzach południowych, Tahiti, Wyspach Salomona, Pelau i wszystkich tych niebezpiecznych i cudownych morzach, które Jack Londyn i Wilk Morski i Bunt na Bounty wyryli w światach moich dwunastu -letni mózg. Byłem otoczony przez rekiny i przyjaznych, niewinnych ludzi oraz piaszczyste brzegi i palmy.

Morro Rock wzniósł się przede mną jak wieża ze słynnego wiersza Samuela Taylora Coleridge'a: „W Xanadu zrobił Kubla Khan dekret o świętej kopule przyjemności ...”, a niesamowita skała wznosząca się z oceanu przypominała pojawiającą się wyspę King Kong magicznie z mgły. A może była to wyspa Innisfree, słynny wiersz Williama Butlera Yeatsa. Miałem wizje, takie jak DeQuincy, piszący to, co widział w swoim „Wyznaniach zjadacza opium” w romantycznym dziewiętnastym wieku, mieście alabastrowych kopuł i srebrnych iglic z diamentów i złota oraz gwiazd oświetlonych kolorami wszystkich kamieni szlachetnych.

Przyznaję się, że jestem ofiarą i miłośnikiem poezji oraz wizji twórców filmowych, którzy uwielbiają wyobraźnię, którzy widzą rzeczywistość w nierzeczywistym, więc kiedy po raz pierwszy zobaczyłem Morro Bay, widziałem niebo w snach i poezji z nas wszystkich, których tak bardzo staramy się tłumić wewnątrz siebie, o których myślimy, że żyją w prawdziwym świecie. Cokolwiek to jest.
Oczywiście, kiedy zobaczyłem Best Western San Marcos Inn, nie był to zamek w Hiszpanii, ale ładnie wyglądający, dobrze położony, podstawowy obiekt z: Wspaniałymi widokami z wielu pokoi Rock i Bay i oceanu. Kupiłem więc Best Western i modliłem się, żeby to zarabiał, ale marzyciel nigdy nie przestaje marzyć. Tak więc przewidziałem wspaniałe spa, duże jak basen w Hearst Castle (no cóż, trochę mniejsze); tam na rogu posesji; gdyby miasto Morro Bay pozwoliło nam przenieść parking.

Wkrótce Best Western San Marcos Inn miał wspaniały basen spa z dużymi łukowatymi oknami, przez które Morro Rock, przyjazna ptakom zatoka, a także ujście, mokradła, kajakarze i łodzie oraz wielki ocean były widoczne dla leniwie zanurzonej istoty ludzkiej .

Wszystko wynikało ze snów i fantazji, a może nawet wizji Vincenta Price'a i Edgara Allena Poe, lub użytkownika opium, który nie mógł lub nie chciałby pozbyć się nawyku.

To wszystko nie miało znaczenia: prawdziwa zatoka Morro była lepsza niż fantazje. Ale biznes to biznes, a biznes hotelarski nie jest krajem marzeń Tima Burtona, dlatego San Marcos stało się piekłem dobrego miejsca na pobyt. Duży nacisk na czystość, dzięki naszemu personelowi sprzątającemu i przy naprawdę dobrych materacach, nawet Tempurpedics w niektórych pokojach.

Od pierwszego niesamowitego dnia, w którym zobaczyłem to miejsce, wydarzyło się wiele rzeczy, które wykraczają daleko poza sny tego marzyciela w jego krainie snów. Chociaż jestem trochę miłośnikiem przyrody, niekompetentnym obserwatorem ptaków, choć dość przyjaznym ptakom, i zjadaczem ryb trzy razy w tygodniu, kiedyś złamałem prawo w Morro Bay. Mam nadzieję, że upłynął termin przedawnienia, ponieważ był on niezamierzony, nawet jeśli nie jest to prawną wymówką.

Oto co się stało:
Wraz z fotografem / przyjacielem nieruchomości o nazwisku Michael i ja spacerowaliśmy po plaży nieco na północ od miasta, kiedy zauważyliśmy trzepot skrzydeł i odgłosy ptaków na wschód od nas po skalistych skałach, więc postanowiliśmy to zbadać. Wspięliśmy się na duże kamienie i znaleźliśmy się na skraju czegoś, co wyglądało jak las, więc weszliśmy do środka.

Las? Nie! Była to pierwotna dżungla prosto ze „Zaginionego świata”, z powalonymi kłodami, które zdawały się mieć stuletnie złoża zielonobiałego wapna ptasiego, które je skamieniały, oraz liście innych drzew, które otaczały nas jak starożytne zasłony, które mogły mieć przyodziała Królową Saby.

Potem przyszedł problem.
Ogromne rozgniewane Czaple rzuciły się na nas, wrzeszcząc i grożąc nam jak Furie, gniewne kobiety-boginie z mitologii greckiej, dziobiące nas, podczas gdy z góry ich dzieci w gniazdach krzyczały ze strachu. Nieumyślnie zaatakowaliśmy ich domy wkrótce po porodzie i byliśmy jak oszuści włamujący się do żłobka szpitalnego. Wyszliśmy, ostrożnie cofając się, nie chcąc odejść z powodu cudu, którego byliśmy świadkami, ale wiedzieliśmy, że musimy iść. Przekroczyliśmy świętą granicę.

Nie wierzę nawet, że Michael zrobił zdjęcia.
Przyznaję. Przepraszam. Panie, wybacz mi. Och, władze państwowe, wybaczcie mi ten raz. Szczerze mówiąc, nie wiedziałem, że to Rezerwat Ptaków Czapli.

Nigdy nie zapomnę tego, co widziałem. Przepraszam za pisanie, Michael, mam nadzieję, że nie dokonają ekstradycji.
Kolejnym wielkim dramatem w moim romansie z Morro Bay było stworzenie Masterpiece Motel. Każda wielka historia miłosna rodzi potomstwo, a to była druga, piękna, być może Arcydzieło jest kobietą.

Kilka lat później:
Ponownie otrzymałem telefon od pośrednika małżeńskiego (cóż, był pośrednikiem w obrocie nieruchomościami) i tym razem historia była następująca:
Urocza para była właścicielem hotelu El Morro przy głównej ulicy 1206 w Morro Bay i spłonęła. Nie otrzymałem wszystkich żałosnych szczegółów i nie mam pojęcia, czy w grę wchodziło ubezpieczenie. Ale para, której dżentelmen był dekoratorem, przebudowała budynek przepięknym projektem, hiszpańsko-mauretańską architekturą, a kiedy zobaczyłem zdjęcie budynku, zakochałem się w nim. Zła praktyka nieruchomości: nigdy nie zakochuj się w nieruchomości. Anthony i Kleopatra zmarli, ponieważ zakochali się w egipskich nieruchomościach.

Niemniej jednak musiałem to zobaczyć i znów wziąłem piękną, krętą autostradę 41, ostrożnie modulując moją prędkość i niepokój, a potem znowu pojawiły się trzy wspaniałe stosy dymu i niesamowita skała, i znów poczułem, żebym był wracać do domu.

El Morro osobiście był oszałamiający - krzywe, falisty cylindryczny kształt były rzeczywiście uwodzicielskie i nie było wątpliwości, że to kobieta. Zawsze miałam słabość do dobrze wyglądającej kobiety. Wnętrze miało tajemnicze korytarze i pustą ścianę za pustą ścianą, o której wiedziałem, że chcę napisać z miłością i troską. Wydaje mi się teraz, że inspiracją do tego, by stać się Arcydziełem, wyszeptał mi sam budynek, ponieważ nie mam pojęcia, skąd wziął się pomysł na jego nową tożsamość.

Oczywiście trwały negocjacje, ale wygląda na to, że para właścicieli odbudowała spalony budynek i skończyły mu się pieniądze, zanim mogli odpowiednio go umeblować. A stres finansowy zawsze prowadzi do stresu małżeńskiego.
I tak się stało, że mogłem kupić El Morro za odpowiednią cenę, a środki zostały na remont i dekorację.

W ciągu kilku dni zamknęliśmy escrow, a potem nadszedł czas, aby ponownie wyobrazić sobie motel, ponieważ nie była to wtedy udana operacja.

Stopniowo doszło do mnie, że budynek jest dziełem sztuki i do dziś nie mam pojęcia, kim był architekt; ale powoli dotarło do mnie, że to do mnie należy dokończenie dzieła. To był pocałunek lub głos od Boga. Skąd wziął się pomysł nazywania go Masterpiece Hotel, nie mam pojęcia. Brzmi niewiele, prawda? Ale… to była czysta inspiracja.

Natychmiast zbadałem nazwę i złożyłem wniosek o prawa autorskie.

Potem wszystko ułożyło się na swoim miejscu: wykonuj ściany i pokoje z reprodukcjami wielkich dzieł sztuki ze wszystkich okresów (chciałbym oryginałów, takich jak Steve Wynn w Bellagio w Vegas, a potem znowu kilka razy się zepsuł). Skontaktowałem się więc z moim przyjacielem, Del Crawfordem z Mulberry Galleries w Santa Cruz, i wybraliśmy kawałki, jeden po drugim, a on je obramował, i wybrałem miejsca, w których miały być zawieszone, i byłem bardzo wybredny o każdym z nich.

mona-lisa-600
Biedna, cierpiąca żona i córka w Santa Cruz tęskniły za mną (mam nadzieję). Aha, i musimy udekorować pokoje, mucho dinero. Oczywiście arcydzieło wymagało materacy o wartości 2500 USD. Następnie pojawiło się rzymskie spa, droższe niż jakiekolwiek w zamku Hearst. Prawie.

Pod budynkiem były dwa wolne miejsca parkingowe i musiało to wynikać z innego snu, a może rzymskiego spa - eleganckiego, luksusowego, a nawet dekadenckiego. Gdyby było wystarczająco dobre dla Rzymian, byłoby wystarczające dla naszych klientów.

Skąd pomysł na znak? Musiał to być oczywiście Van Gogh, z jego sztalugami i zanim odciął jedno ucho. Miałem wspaniałego artystę, który go zaprojektował i otrzymaliśmy pewien opór wobec bujnych kolorów od Rady Miasta Morro Bay, ale wytrwaliśmy i postanowili nas humor

Nie sądzę, żeby kiedykolwiek tego żałowali, zwłaszcza, że otrzymaliśmy nagrodę Morro Bay Beautiful, wręczoną nam przez Elaine LaLanne, żonę Jacka. Tak, mieszkają w Morro Bay, więc dodaliśmy salę ćwiczeń z kilkoma zdjęciami Jacka z autografem. Oto małe arcydzieło. Jak powiedział kiedyś Benjamin Franklin lub ktoś inny, inspiracja i pot. Ciesz się więc Masterpiece Hotel - Twój komfort… i przyjemność oraz dobry sen to cele jego powstania.

I oczywiście chodziło o spełnienie marzeń.
Pewnego dnia opowiem historię La Serena Inn, obecnie znanego również jako The Bird Friends Inn z Morro Bay, ale jest to praca w toku i jest jeszcze za wcześnie, aby ją w pełni zrozumieć. Ale świetne miejsce na pobyt w tej chwili.